sobota, 2 marca 2013

Lala

   Kolejny miły dzień minął w zawrotnym tempie.Do południa mój kochany z Młodą poszedł do dentysty - jestem szczęśliwa bo to już przed ostatni ząb do robienia, później nas czeka tylko ewentualnie ortodonta. W czasie gdy oni się leczyli, ja ze śpiącą Małą poszłam do pobliskiej galerii handlowej zakupić jakieś cuda w nowo otwartym sklepiku pasmanteryjnym - obkupiłam się bo mam mega marzenie, że nauczę się robić na szydełku. 
Oto moje zakupy:
   Późnym popołudniem odwiedziliśmy kuzynostwo męża, i tu rzec mogę, że prawdą jest, iż w miłym towarzystwie czas szybciej mija :).
    Ponad to, chciałam przedstawić Adelcię - lala powstała dla mojej młodej, no i jeszcze muszę popracować nad bluzą bo miała być taka powyciągana (podobno to modne jest). Generalnie Adelcia to zbuntowana nastolatka, podobieństwo do imienia Młodej jest ciut ;) przypadkowe.

A teraz kończę pisanie idę tulić się do mężusia - dziewczynki i Mała i Młoda - śpią ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)