piątek, 19 kwietnia 2013

sukienka

     Mój mężuś skończył wczoraj 33 lata. Był tort (biszkopt wyszedł mi naprawdę świetny i nie opadł) i były prezenty. Teraz ma kolejne hobby - rower.


Śmieszna historia z tym rowerem, ponieważ mężuś jako argument do kupna roweru podał fakt, że gdy Młoda będzie jeździła na swoim on nie może cały czas za nią biegać tylko będą razem jeździć.Ale muszę przyznać, że wybrał świetny rower. Wracając do urodzin... mojego ślubnego odmieniło. Jest taki miły, grzeczny i dobry, że aż mnie wzrusza:)
   Sukienka okazała się za duża, a właściwie to za szeroka i za krótka. Zatem muszę ja zwrócić, całe szczęście, że teraz można. Całe też szczęście, że moja siostra ma dobre oko i dobre serce. Już mi kupiła taką co na pewno będzie dobra, kolorystycznie i rozmiarowo. Karolka przylatuje w sobotę, więc jeszcze mi zostanie czas na wyszukanie butów i ewentualnie czegoś na wierzch. No tak, właściwie to nie wspominałam nic o mojej siostrze. Poleciała do UK w 2006 roku i tak już została i świetnie sobie radzi, tam mieszka i pracuje i żyje. A 27 kwietnia przylatuje do mnie :)))) znaczy do nas, bo jest chrzestną mamą Młodej.
    W przyszłym tygodniu będzie trzeba jeszcze jechać potwierdzić ostatecznie ile osób będzie na obiedzie i co wybieramy do jedzenia. Młoda moja kochana już pozdawała wszystko prawie (zostały jej jeszcze tylko dwa tematy na wtorek - z 46 tematów) Zatem pozostaje nam już takie wyciszenie siebie i jej przede wszystkim, żeby tak mądrze przyjęła tą pierwszą komunię. No i tu pojawia się również temat nieodłączny - czy i co z okazji Komunii Świętej wręczacie swojemu dziecku lub co Wam wręczyli rodzice?
 
   Z mniej poważnych tematów, to ciekawa jestem czy macie jakieś swoje ulubione reklamy i dlaczego jeśli tak. Ja bardzo lubię ostatnio dwie - jedna to reklama pewnego towarzystwa ubezpieczeniowego gdzie mama cały czas widzi synka jako małe dziecko. Druga, to reklama pewnej marki samochodu gdzie tematem przewodnim jest wszystko to, co przez cale życie dotykają nasze ręce. No i tu nasuwają się pytania. Po pierwsze: czy też tak widzicie swoje dzieci oraz drugie: czy macie jakieś takie "dotyki" zapamiętane, szczególnie ważne lub ulubione?
Pozdrawiam Was ciepło. Buziaki

2 komentarze:

  1. Mam taki sposób na biszkopt, żeby nie opadał po upieczeniu. Zaraz po wyjęciu z piekarnika "upuszczasz" go (w formie oczywiście) z wysokości ok. 50 cm na ziemię ;) i tak 3 razy. Nic nie opada;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o poważnie? i nic mu się w locie nie dzieje? muszę wypróbować

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)