środa, 26 czerwca 2013

Deszcz

       Zostaliśmy oszukani. Podle. We wtorek odebraliśmy e mail, w którym pan/pani od firmy robiącej łóżka stwierdził/a, że nie są w stanie "sprostać naszym wymaganiom" (czyli prośba-grzeczna by zadzwonili gdyby obsuwę mieli z dowozem)i uznają zamówienie za niebyłe! Macie pojęcie?! Pól godziny uspokajałam płaczącą Młodą. Znalazłam na Allegro innego wytwórce, opinie ma dobre więc  zamówiliśmy... czas realizacji ok.18. lipca. Tak więc, czekamy:(((
   W poniedziałek przeżyłam coś strasznego. Jechaliśmy z Małą odebrać Młodą od koleżanki mieszkającej poza miastem. Jeszcze w centrum Krakowa złapała nas ogromna ulewa, w kilka chwil główne skrzyżowanie zamieniło się w rwącą rzekę. Jednak, jak się okazało, najgorsze miało dopiero nadejść. Uciekając przed zalanymi drogami jechaliśmy okrężną drogą i w tym momencie opowieści historia staje się dramatyczna. Dla nas w aucie ale też dla mijanych ludzi. Ludzi stojących przed bramami swoich domów. Płaczących mężczyzn ustawiających worki z piaskiem. Kobiet zbierających z ganków co tylko da się przenieść ciut wyżej. Nas starających się przejechać po zerwanej drodze.... już rozpiełam śpiącą Małą z pasów bezpieczeństwa, by w razie gdyby nasze auto spłynęło do rowu, móc uciekać.  Zastanawialiśmy się nawet czy nie zawrócić do domu, a Młodą odebrać od koleżanki na drugi dzień. Najbardziej przerażało mnie to, że nie płynęła drogami woda ale koszmarny błoto. Mam ogromne szczęście, że mój mąż potrafi zachować zimną krew, dojechaliśmy cali i zdrowi na miejsce. Do domu wróciliśmy już inną, dłuższą ale bezpieczniejszą drogą. Rano w szkole dowiedziałam się, że pod dom koleżanki Młodej też podeszła woda... Myślę, że nigdy nie będę w stanie zapomnieć tych chwil, niestety.
      Dziś koncert na zakończenie roku w Katolickim Domu Kultury, w którym to Młoda ma dodatkowe lekcje fortepianu. Kwiaty dla pani już kupione, teraz czekam tylko, aż moja latorośl wróci do domu. Zdjęcia już wkrótce.
       

2 komentarze:

  1. sprawa z łóżkiem oburzająca...
    deszcz... cóż żywioły zawsze mnie przerażają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsza,że tak długo nam pozwolili myśleć,że to tylko opòźnienie

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)