poniedziałek, 10 czerwca 2013

zielona szkoła

  Jestem totalnie wyczerpana. Dzieciątko nasze już pojechało rano na zieloną szkołę, a my zamiast wypoczywać, jak już pisałam ostatnio, remontujemy. Dziś zakończyliśmy na etapie - wszystkie meble usunięte i tapeta stara zdarta. Jutro wyrównywanie ścian (tzn pozostałości po śrubach od półek) i jak dobrze pójdzie, a gips szybko wyschnie, to zaczynamy tapetowanie. Postaram się zamieścić zdjęcie przed i po. Myślę, że będzie kolosalna różnica.
   A tak przy okazji to stwierdzam, że dziecko o nas/o mnie zapomniało. Nie dzwoni, nie pisze no nic zupełnie. A mąż mi zabronił dzwonić, że niby jej będę przeszkadzać. W prawdzie rozmawiała z tatusiem zaraz po przyjeździe, no ale czy to możliwe żeby wcale nie tęskniła za mamusią?! ohhhhhhh trochę mi ciężko z tym. Cóż mam zrobić idę się tulić do męża;)

2 komentarze:

  1. koniecznie pokaż efekty remontu :-)
    córa zapewne przejęta pierwszym samodzielnym wyjazdem i nie ma czasu zadzwonić ale z pewnością myśli :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. och...kiedy to było.. pierwszy wyjazd dziecka ...
    ale to bardzo dobrze, że nie dzwoni bo to znaczy ze wszystko w porządku i świetnie się bawi i po prostu nie ma czasu :)
    poza tym pewnie z chęcią by się przytuliła do mamy, ale przecież przez telefon się nie da!!! więc nie ma sensu dzwonić :)))

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)