środa, 24 lipca 2013

o poziomie drugim i pierwszych urodzinach

    Długo mnie nie było i aż mi wstyd. Na swoją obronę mam tylko, tę fantastyczną pogodę. W ostatnim czasie sporo się u nas działo. 
     Lilusia skończyła roczek
Nie wiem kiedy to minęło. Dopiero ją ze szpitala przywieźliśmy. Taką malusią maliznę. A tu już zębów ma 6. Już chodzi całkiem pewnie. No i mówi, mówi, mówi. Całe historie opowiada gaworząc. Zdarzyło się nawet powiedzieć jej zdanie - mama tata pi - czyli - mama tata śpi. W ostatniej chwili złapałam ją, gdyż stwierdziła, że sama zejdzie z łóżka. Największą zagadką dla nas są jej oczka, a raczej ich kolor. Obecnie ma tęczówki niebiesko - zielono - brązowe.
       Z okazji pierwszych urodzin Małej przyjmowaliśmy gości

Miałam niesamowita przyjemność upiec samodzielnie i udekorować torciki. Pierwszy miał być morzem z piratami, na drugim natomiast zasiadł czekoladowy misio, którego również sama ulepiłam z jadalnej czekolady. Poczęstunek był lekki, w zasadzie stwierdzić mogę, że wszystkim smakowało gdyż nie mieliśmy zbyt wiele do sprzątania.
     Byliśmy, w dniu urodzin Małej w zoo.
Tak, tak... na ostatnim zdjęciu to jestem ja. I jak możecie zauważyć, Młoda prezentuje torbę na zakupy, którą prezentowałam w tym poście. Dlaczego zoo? Sama nie wiem. Tak nam jakoś tam przyjemnie. Często tam mnie zabierali moi rodzice. Zoo sporo zmieniło się od tego czasu, jednak według mnie nie straciło nic ze swego uroku. To była pierwsza wyprawa w to miejsce Małej i najbardziej zachwyciły ją ptaki - czyli - koko.
    Byłam z dziewczynkami na wsi u mojej babci, a ich prababci. 
Było sielsko, radośnie i pysznie. Babunia dba o najstarszą wnusie, a i najmłodsza prawnusia mogła liczyć na grę w piłkę. Anielcia z kolei ćwiczyła na mistrzostwa w skokach na trampolinie, udało jej się nawet namówić tatusia na wspólną zabawę. Wypoczęłam. Już tęsknię.
      Wykonałam zadanie w ramach II poziomu Letniej Akademii Szycia.
W dniu dzisiejszym powstała poszewka na podusię.  Podusia stała się prezentem urodzinowym dla mojej mamusi, która w piątek będzie obchodzić swoje urodziny. Mamusia zadowolona. Ja również, choć bardziej zaskoczona, że tak ładnie mi to wyszło. Niestety aparat odmówił posłuszeństwa i zdjęcia są dość kiepskiej jakości.

    Staram się wypełniać czas jak najbardziej tylko mogę, żeby nie myśleć o tym co przykre. Żeby nie myśleć, o tym co boli. Żeby nie myśleć....
    

8 komentarzy:

  1. świetne torciki ale ...czuję duży niedosyt zdjęć!!!! jak rozumiem były dwa torciki nie masz zbliżenia na ten pierwszy ? Bo ten z misiem bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mam ale nie sądziłam, że kogoś to zainteresuje. Jutro zatem zamieszczę bardziej szczegółowe bo robiłam w trakcie robienia i po:)

      Usuń
  2. Lilka na pierwszym zdjęciu wygląda jak z reklamy :) Słodziak z niej. A starsza siostra widzę opiekuje się małą jak nikt. Super dziewczynki. Tylko pogratulować.
    Pozdrowienia. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak, uwielbia pozować, myślę że głównie dlatego, że od małego atakuję ją aparatem i robię przy tym śmieszne miny;)
      A Anielcia istotnie, jest najwspanialszą starszą siostrą ot co:)

      Usuń
  3. torty wyszły wspaniale :)
    fajne takie wakacje u babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starałam się bardzo, choć daleko mi do doskonałości, ale bardzo dziękuje ogromnie mi miło:)

      Usuń
  4. Bardzo ładna poduszeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, ogromnie mi miło:)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)