piątek, 30 sierpnia 2013

bąbelek

     Taka niestety jestem, że skacze z jednej techniki na drugą. Ciągle próbuję i szukam co mi największą przyjemność sprawi. Kilka dni temu padło na modelinę. Dostałam od męża ostatnio kilka kolorów modeliny termoutwardzalnej Fimo i potrzebne do stworzenia kolczyków "elementy metalowe". Same zobaczcie co wykombinowałam:
       Truskaweczki, bo już zdążyłam się za nimi stęsknić, zrobiłam kolczyki i wisiorek ale równie dobrze można tą jedną truskaweczkę dopiąć np do kluczy
    A tu guziczek, bo mi została po listkach zielona modelina, a nie chciałam już takiego kawałeczka rozrobionego zostawiać (bałam się, że zaschnie albo coś w ten deseń)
Teraz wiem, że słusznie polecają zakładać rękawiczki do pracy przy takich maleństwach, po pomalowaniu lakierem przeźroczystym na guziczku zauważyłam swoje odciski palców.
    Korzystając z okazji prezentuję moją morską półeczkę, na niej znajdują się między innymi lawenda wygrana w tym candy oraz króliś, o którym pisałam tu.
W innym miejscu pokoju ulokowałam już rękawiczki i filiżankę. W tej skrzyni pochowane są wszystkie nasze ślubne skarby. Ukryliśmy tam wszystkie możliwe do schowania pamiątki związane ze slubem oraz z przygotowaniami do niego. Są tam kartki z życzeniami od gości, wzór naszych zaproszeń, ryż i grosiki zbierane pod kościołem(oczywiście ryżu nie zbieraliśmy), schowałam w niej nawet kawałek materiału, z którego uszyto moją suknię ślubną oraz kartkę z wyliczeniami i miarami zdjętymi przez krawcową. Jakoś nie mam serca wynieść tej skrzyni nigdzie dalej-tak ją lubię.
Osłonki na doniczki czekają jeszcze na wrzosy, bo to moje ulubione jesienne kwiaty. Tak już zupełnie na koniec zdjęcie wczorajszego prezenciku od męża. Taki kochany, że nawet nie wypił, tak się wzruszył gdy ten napis zobaczył. Taki dowcipniś z niego;)

12 komentarzy:

  1. Od czego by tu zacząć;))Masz zdolności do modelowania,to widać,więc bardzo chętnie pooglądam Twoje poczynania z modeliną;)
    Półeczka prezentuje się świetnie,ale ja z lubością zerkam na Twój ślubny kufer:)Prezentuje się świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi posłodziłaś hahaha aż mi rumieńce wyszły:) bardzo mi miło
      A kufer jest w sumie jedyną mało gabarytową rzeczą,która nie zmienia swojego miejsca, a co najśmieszniejsze w tym kuferku dostałam od mojej mamusi prezent na mój wieczór panieński-wszelkie potrzebne młodej mężatce sprzęty ;D

      Usuń
  2. morska półeczka świetnie się prezentuje tak jak i półka z Ikeowymi osłonkami :)
    ja już wrzosy zasadziłam,zastąpiły begonie w koszyku na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo a co się z nimi stało?bardzo ładnie Ci rosły. Te osłonki są słodkie, tak ogromnie mi się spodobały, że kupiłam kilka w różnych rozmiarach:)

      Usuń
  3. Ach, zaczęłaś truskawkami - ja uwielbiam, w każdej postaci, nawet w Fimo-postaci :) Wspaniałe. I ten Bąbelek - piękny gest :))))
    ściski!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, truskawki mają to do siebie, że właśnie są arcy pyszne w każdej postaci :)

      Usuń
  4. Bardzo apetyczne te Twoje truskaweczki :) Dziękuję za odwiedziny i zapisanie się na moje candy. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogło mnie zabraknąć na Twoim candy :)))
      Dziękuje bardzo mi przyjemnie :)

      Usuń
  5. Kuferek bardzo mi się podoba :)
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award- http://wloczykij-z-kaer-morhen.blogspot.co.uk/2013/09/liebster-award.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już pisałam u Ciebie - bardzo bardzo mi miło i dziękuję

      Usuń
  6. nie wiem co bardziej mi się podoba: bąblekek, morskie klimaty, czy stary kuferek... no nie mogę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)