środa, 21 sierpnia 2013

razem też milczymy

   Moje Drogie, chcę Wam przedstawić dwa miejsca warte zobaczenia. W niedzielę, w ramach odpoczynku po sobotnim Biegu św. Jadwigi, postanowiliśmy (dorośli + mały dzieć gdyż starszy dzieć nadal był z dziadkami) zrobić sobie wycieczkę na Skałki Twardowskiego. 
Nie, że jakaś wspinaczka tylko miły spacer parkowymi alejkami, o zróżnicowanym nachyleniu. Schowani przed upałem wśród drzew dotarliśmy do miejsca, skąd roztaczał się taki widok:

Kopiec Kościuszki
 Opactwo Benedyktynów w Tyńcu
 Wawel
 Błękitek, balon widokowy
 Kościół Mariacki, Wieża Ratuszowa
   Szczerze mówiąc, sama oniemiałam, bo zupełnym przypadkiem skręciliśmy z  mężusiem w boczną ścieżkę. Siedzieliśmy tam ponad dwie godziny. Mała smacznie spała ukołysana w wózku, a my lądowaliśmy akumulatory. Czytaliśmy (wspólnie) książkę "Człowiek, który objechał świat na rowerze" Mark'a Beaumont'a., oglądaliśmy pływające po Wiśle kajaki i po prostu milczeliśmy ze sobą. (Dobrze jest mieć kogoś z kim miło się milczy).
    Niech Was nie zmyli to zdjęcie poniżej po pasie trawy (to wysuszone) była całkiem spora i gwałtowna przepaść lub ładniej mówiąc strome zbocze, a to zielone listowie, to rosnące na nim drzewa.
    Później mąż w ramach niespodzianki, zabrał mnie do uroczego miejsca o (dla mnie) dziwnej nazwie Osada 2000. Ja posłużę się zdjęciami, bo na stronie internetowej są nieaktualne ale o samym miejscu możecie na tej stronie poczytać. Powiem jednak, że dawno nie jadłam tak pysznych frytek;), a na jednym ze zdjęć jest jedynie połowa zapiekanki, całkiem smacznej, w cenie 6,50 zł.
   Miejsce godne polecenia szczególnie rowerzystom, wędrowcom i osobom z pieskami czy jak my z dziećmi, ale raczej nie małymi uczącymi się chodzić gdyż całe podłoże wysypane jest małymi kamyczkami. No i wc to jedynie ukryty i zadbany wychodek.
   Absolutnie obłędne maja tam natomiast dekoracje i moje serce zabiło mocniej na widok tego właśnie termometru:
Do domu wracaliśmy nieco dłużej, gdyż obudzone i bardzo wyspane dzieciątko postanowiło rozprostowac nogi
    Z tego co widzę, na moim zegarze czas i na moje. Nawet nie tyle nogi co kręgosłup. Bo jakoś mi dłużej zeszło. Zapiszę to jeszcze by był ślad i bym nie miała już odwrotu - od poniedziałku zaczęłam ćwiczyć z Ewa Chodakowską. Wyszukałam w internecie film skalpel i po poniedziałkowym poranku postanowiłam ćwiczyć trzy razy w tygodniu. Macie jakieś doświadczenia w ćwiczeniach z nią?
Dobrej nocy i miłej środy :)

5 komentarzy:

  1. Piękne widoki, można zobaczyć Kraków od całkiem innej strony. Musisz napisać jak Ci idą ćwiczenia.. ja na razie myślę o tym, że powinnam zacząć ćwiczyć :) myślę już tak od roku, kiedy skończył się aerobik w pobliskiej szkole i ciągle mam zamiar się gdzieś zapisać .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno coś o tym będę wspominać.
      Tak patrząc na miasto można na nowo zobaczyć jakie jest piękne, tak na codzień łatwo o tym zapomnieć.

      Usuń
  2. miłą wycieczke sobie zrobiliście :) widoki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda,piękne:) i było bardzo miło i aż żal było wracać

      Usuń
  3. jeżu... jak ja tęsknię za Krakowem!

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)