niedziela, 25 sierpnia 2013

udany debiut

     Dziś będzie o bieganiu, ale tym razem nie o mężu. Owszem mąż biegał, ale zdjęcia z mężowego biegania, zamieszczę tu kolejnym razem. Dziś będzie o debiucie i dobrej siostrzyczce. Ale po kolei...
    Czwarty etap cyklu biegowego Perły Małopolski odbył się w Babiogórskim Parku Narodowym, a konkretnie w Zawoi. Oczarowały nas tamte strony dokumentnie. Widoki fantastyczne, gdzie nie spojrzeć. 
Rozbroiła nas jedynie, trasa dojazdowa wybrana przez gps. No gdyby nie ten uroczy głos Krzysia, chyba byśmy go wyrzucili za okno (oczywiście gpsa nie Krzysia). 
Ten bieg był jednak inny niż wcześniejsze. Mężuś zapisał nie tylko siebie i Nelcię ale i  Lilcię.... Dziewczynki biegały każda w swojej kategorii wiekowej. Zresztą same zobaczcie jak to wyglądało. 

Zaczniemy od rozgrzewki. Trzeba dobrze rozciągnąć mięśnie, by nic później nie bolało. Nieoceniona jest pomoc starszej siostrzyczki, która cały czas asystuje małej zawodniczce,
I wystartowali!
Oczywiście trzeba zastosować wcześniej ustaloną taktykę - przepuszczamy wszystkich, a nas niech oglądają z każdej strony, a co! Tu również, a może zwłaszcza przydaje się starsza siostrzyczka, bo głupio tak biec bez celu, a siostrzyczkę dobrze się goni.
 Tatuś również się w bieganiu przydaje. Trzyma za rękę i pilnuje by nikt pod nogi nie wchodził...
A na koniec, gdy wszyscy porobią zdjęcia takiej małej atrakcji i siostrzyczka też wybiega swój medal można dać się sfotografować mamusi i wcale nie trzeba patrzeć prosto. Można gdzieś tam w bok i tez ładnie wyjdzie.
Bieganie jest przyjemnością samą w sobie, ale miło gdy jeszcze trafi się taki fajny placyk zabaw gdzie można do woli pobrykać z siostrzyczką:
Dobrej nocy moje miłe:)

2 komentarze:

  1. Jak się to udało,żeby maleństwo szło przed siebie? bo z tego co pamiętam to dzieciaki raczej nie idą prostoliniowo tylko w różnych kierunkach, przeważnie nie tam gdzie chce mama czy tata :) taki bieg z siostrą to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw w ramach rozgrzewki się wybiegała, później była jeszcze chwilka przy cycusiu więc może dlatego, ale myślę, że to biegnąca przed nią Anielcia była tą tajną bronią;)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)