niedziela, 29 września 2013

dobre wychowanie

    Miałam sporo napisać. Miałam się bardzo rozwinąć w swej wypowiedzi. Miałam wygarnąć jak bardzo irytują mnie dorośli pozwalający na skandaliczne zachowania swych dzieci. Miałam pisać o tym, jak doskwiera mi fakt, że wszystko teraz kręci się wokół pieniądza, że często rodzic zapomina wspomnieć dziecku o tym jak ważny jest szacunek i dobre słowo. Miałam.... jednak o tym nie napiszę. Moje dzieci to wiedzą, uczę je tego na każdym kroku. Co prawda, czasami ciężko jest wytłumaczyć taką zwykłą ludzką podłość czy chamstwo, jednak staram się z całych sił. Myślę, że nie ma nawet sensu pisać o tych wzniosłych uczuciach, które powinny nam towarzyszyć każdego dnia. Bo zresztą jak o nich pamiętać gdy idąc chodnikiem najpierw wdepniesz w gumę do żucia, później wjedziesz kółkiem wózka w obrzydliwą i śmierdzącą psią kupkę, a na koniec ktoś obrzuci cię, przeznaczonymi dla gołębi, ziemniakami przez okno. Tak moje Drogie, to wszystko jednego dnia. 
    Jednak jak widać do niektórych to trzeba drukowanymi literami mówić i pisać, na przykład tak:   
    Tym oto optymistycznym akcentem, kończę mój wywód o dobrym wychowaniu zanim go zacznę bo już mi ciśnienie skoczyło. Pozdrawiam Was szalenie serdecznie.

1 komentarz:

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)