poniedziałek, 9 września 2013

Marianna

    Miłe Panie, przedstawiam Mariankę. Została uszyta na prezent urodzinowy. Prezent już wręczony zatem można dokonać prezentacji. Obdarowaną jest babcia mojego mężusia. Tak, tak babcia Marynia często opowiadała, że w dzieciństwie nie miała prawdziwej lali, a jedynie zrobioną z ręcznika kukiełkę. Kukiełkę ukradli jej gdy spała pod płotkiem. Zatem jako dobra "wnusia" postanowiłam taką lalę dla babci uszyć. Ponieważ babcia nie będzie się nią bawić, przygotowałam wersję w piżamce i szlafroczku. Oczywiście można je ściągać, jednak stwierdziłam, że tak ubrana będzie idealnie pasować do sypialni. Lala dostała również imię po nowej właścicielce. Tak z sympatii. Oto ona:
Jak możecie się domyślić babcia Marynia była zachwycona, tym bardziej, że i z innymi elementami prezentu trafiliśmy doskonale. Nie mam zdjęcia własnego zatem posłużę się jedynie tym linkiem.
Dziś tak krótko bo zimno mi jakoś i przygotowuje ciuchy na wyjazd. Jeszcze dwa dni....

4 komentarze:

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)