czwartek, 31 października 2013

dziś ostatni dzień października

   Dzieciątko nasze świetnie poradziło sobie na audycji i bez żadnych pomyłek bardzo ładnie zagrała. Kolejny występ czeka nas 29 listopada, wiec czasu coraz mniej ale poradzi(my) sobie na pewno. Co prawda mamusia z siostrzyczką na sali koncertowej nie siedziały, tylko spacerowały pod drzwiami, ale tatuś wszystko nagrał i mogłam w domku rozkoszować się widokiem mojej starszej córeczki przy fortepianie. Piszę widokiem, gdyż sam jej występ doskonale słyszałyśmy będąc poza salą.
    Młodsza córcia za to w czasie wspomnianego koncertu odkryła jak miło jest uciekać mamusi, a że w naszej szkole korytarze są bardzo długie to zabawa była przednia. Od kilku dni bardzo zdumiewa ją fakt, że dostała kataru. Tak, tak to pierwszy raz w jej życiu i generalnie nie jest z tego zadowolona. Mamusia również, bo nie wiele śpi z tego powodu w nocy.
     W sumie to nie obchodzimy Halloween, jednak korzystamy z każdej nadarzającej się okazji by pobyć razem, powygłupiać się, odpocząć i zjeść coś smacznego. Podzieliłyśmy się z Mamusią Moją Własną potrawami i przygotowałyśmy niesamowicie upiorną kolację. Ale by Młoda mogła z czystym sumieniem jutro iść na pierwszy piątek zrezygnowaliśmy z elementów nie występujących w przyrodzie naturalnie. Bo muszę Wam powiedzieć, że siostra prowadząca religię potrafi obedrzeć z magii każdy element życia i jak już uświadomiła nasze dzieciaki w kwestii 6 grudnia czy nieba dla zwierząt(na szczęście głowa na karku jest nie od parady i z tej opresji wybrnęłam i do nas nadal gruby jegomość przychodzi pewnej zimowej nocy)tak i w temacie święta duchów była nieugięta. Jednym słowem jeśli ktoś będzie świętował dzisiejszej nocy- umrze trawiony ogniem piekielnym. To oczywiście zdanie naszej siostry, ja podchodzę do tego tematu, jak już wspomniałam, bardziej spożywczo. Była zupa krem z dyni(według tego przepisu), pieczeń rzymska(coś takiego), faszerowane jajka, parówki zawijane w cieście, pesto, a na deser pieczone jabłka i cudowny poncz truskawkowy(o taki). Był czas na rozmowę i wspominanie naszych bliskich zmarłych, ale przede wszystkim byliśmy razem, a chyba to jest najważniejsze w każdym święcie i w każdej tradycji. 
 

   Miłej nocy Wam życzę, a jutro spokoju i chwili wytchnienia nad grobem tych bliskich Wam osób.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję zdolnej córy.
    No i bardzo pozytywne podejście do obchodzenia Halloween :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wypośrodkowane nikogo nie gorszy i nie obraża - tak myślę, a przynajmniej jest miła zabawa

      Usuń
  2. Jestem NA TAK za zupą dyniową i miłą kolacją przy świecach :), gratulacje dla Młodej

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję uzdolnionej córki! Takie zainteresowania w dzisiejszych czasach to skarb. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tu się zgadzam podziwiam ją ogromnie za każdym razem gdy siada do pianina i ćwiczy, a gdy gra na sali koncertowej to fruwam pod sufitem ;)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)