wtorek, 29 października 2013

napycham słońcem kieszenie

    Jutro wieczorem czeka nas audycja mojej Młodej panny. Nie denerwuję się wcale... no prawie wcale. Ćwiczymy każdego dnia, a gdy tylko nie ćwiczymy to korzystamy z pięknej pogody. Kiedy tylko mogę wygrzewam buźkę w tym szczodrym słoneczku. Nie pamiętam tak pięknej jesieni, no może nie wiele ich jeszcze widziałam, ale jednak... w tym blogowym czasie mojej nieobecności zdążyliśmy posprzątać na naszych grobach (trochę ich mamy na trzech cmentarzach) i oczywiście biegaliśmy. 
    Tak było na Teście Coopera
    Rozgrzewka córusi i tatusia
    Bieg Młodej - bardzo dobrze jej poszło bo pobiegła, aż 2110 metrów - zdolniacha (tatuś cały czas biegł obok - tu nawet widać jak dopinguje córcię)
    a teraz role się odwracają i córcia wspiera tatusia
    tatuś się spisał i wybiegał też rewelacyjny wynik 2890 metrów

     A tak dzień później na ostatnich w tym roku Perłach Małopolski w Rabce
               Powyższe zdjęcie inne bo ze strony organizatora biegu - jak znajdę link to wstawię.
 
Na ostatnim zdjęciu mężuś prezentuje złoty certyfikat jaki otrzymał za udział we wszystkich pięciu etapach biegów z cyklu Perły Małopolski w kategorii 21 kilometrów. Tak miło było patrzeć na niego gdy odbierał wyróżnienie. Achhhhh zakochana żona :)
   Zmykam do kuchni. Buziaki dla Was.


4 komentarze:

  1. Szczerze podziwiam Waszą sportową rodzinkę :) Trzymam kciuki za Młodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to Wam wypraw w góry zazdroszczę o ;)

      Usuń
  2. super, ze aktywnie spędzacie czas i zarażacie tym swoje dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nie potrafilibyśmy inaczej, więc i one się zarażają przy okazji

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)