czwartek, 19 grudnia 2013

kolejny miesiąc umyka

    U nas przygotowania do świat, takie prawdziwe, ruszyły dopiero po egzaminie semestralnym Młodej. Wreszcie można odpocząć od szkolnych obowiązków i cieszyć się zasłużoną i wypracowaną oceną. Kolejny raz Nelcia rewelacyjnie się spisała. Tak świętowaliśmy:
    Kilka dni wcześniej(15.12) jej szkolny chór "Złota nutka" brał udział w chóralnym koncercie familijnym, o którym na stronie Filharmonii Krakowskiej przeczytacie tu. Bardzo profesjonalnie przygotowany i mimo iż nasze dzieciątko nie miało występu solowego, cały występ jej chóru był dla nas wyjątkowym przeżyciem.
Młodszej siostrzyczce też się podobało, gdyż cały ponad godzinny koncert siedziała grzecznie na moich kolanach, klaskała wraz z innymi widzami-słuchaczami i również dyrygowała śpiewającymi dziećmi. 
   
   Muszę wspomnieć, przy okazji, że w poniedziałek Mała rozpoczęła kolejny miesiąc życia. Jak na kończącą 17-cię miesięcy dzidzię Lilcia nabyła sporo potrzebnych w życiu umiejętności. Mam w zamiarze uzupełnić poniższe podpunkty zdjęciami, teraz jednak nie mam na to czasu.
-Rewelacyjnie (powodując palpitacje mojego serca)wspina się na krzesła i taborety
-Sama je jogurty, galaretki oraz ziemniaczki i generalnie denerwuje ja fakt gdy ktoś ja chce wyręczać w jedzeniu w ogóle(tu na zdjęciu ogromna radość, że podsiadła starszą siostrę)
-Trzyma kubeczek z napojem i zwykle nie rozlewa owego napoju na siebie pijąc
-Potrafi pokazać wszystkie części swojego ciałka
-Pomaga mamie w kuchni, miesza albo siada przed piekarnikiem i pilnuje czy ciasto się piecze
-Wychodzi i wchodzi ze swojego łóżeczka, które nadal w nocy stoi puste
-Siąka nosek
-Wyrzuca śmieci do kosza
-Stroi się przed lustrem i nie zaakceptuje ubranka, jeśli ktoś go nie pochwali
-Zakłada buty i czapkę, najchętniej buty kogoś starszego

     I coś czego nie zobrazuję zdjęciami: nazywa wszystkich domowników(mama, tata, ada czyli Anielka, baba aniania czyli Ania, baba czyli pozostałe trzy babcie, dziadzia, ciociaaa, pan to o listonoszu)naśladuje dźwięki i odgłosy wszelkie(hau, miau, brum-auto, koko-ptaki, szu-deszcz)nazywa podstawowe czynności(daj, mam, cyci-mówione z niesamowitym uwielbieniem znaczy, że będzie pić mleczko od mamusi, si, am) oraz przedmioty(ato-auto, om-dom,mis-misiu pluszowy,) Jestem pewna, że zapomniałam o połowie tych jej ważnych umiejętności, ale niestety tak szybko czas umyka, że czasami nie zdążę wszystkiego zanotować. 
     Miłego dnia Wam życzę.

6 komentarzy:

  1. Ale fajnie!!!! tak radośnie mi się Ciebie czyta :))) zawsze się uśmiecham :)))
    buźki wielkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi miło ogromnie, nigdy się nie spodziewałam, że ktoś mi coś tak miłego napisze:)))))

      Usuń
  2. Takie rzeczy trzeba zapisywać, bo strasznie szybko zapomina się o tym ... dzieciaki tak szybko się rozwijają, że ciężko za nimi nadążyć... pozdrawiam i przepraszam, że jeszcze nie namalowałam koszulki, ale 5 dniowy wyjazd do Niemiec na ślub,trochę mi wszystko opóźnił na dodatek jutro idę na chirurgię szczęk na resekcję części korzenia zębą brrrr... mam nadzieję, że do świąt mi się zagoi . Pozdrawiam całą Waszą Rodzinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie przepraszam, nie przepraszam bo nie ma za co. Ja to doskonale rozumiem, nie wiem w co ręce włożyć i nawet nie miałam czasu, żeby odpisać :(
      Temat zębów mnie teraz bardzo dotyka, ale dziś już tak boli, że zdecydowałam się podjąć odpowiednie/odpowiedzialne kroki uhhhhh
      Mam nadzieję, że na ślubie bawiliście się wyśmienicie

      Usuń
  3. Jak nasze pociechy występują na scenie to zawsze rodzice mają stres, jakby sami stali na tych deskach... Mój starszy w gimnazjum trzy linijki mówił, a czułam wyjątkowość tej chwili :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczy samej, mamy często mają oczy w mokrym miejscu wbudowane, jak mówi mój tatuś;) nawet takie trzy linijki wystarczą:)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)