środa, 16 kwietnia 2014

baranek i kurczątko

   Zastanawiając się nad tym co powinno się znaleźć w maleńkim koszyczku Lilci, wpadłam na pomysł, w jaki sposób ocalić zawartość koszyczka, jednocześnie nie raniąc uczuć Małej. Tak, bo zeszłoroczne próby ocalenia koszyczka przed chodnikiem kończyły się ogromnym zdenerwowaniem naszej młodszej córki. Z pomocą, dość nieoczekiwanie przyszła mi piłeczka tenisowa i porządki w szafie Młodej.
   Nie odkryłam Ameryki, bo wzór łączenia materiału  ten sposób jest już zapewne znany na całym świecie, ale i tak jestem z siebie ogromnie dumna. Jako pierwszy powstał kurczaczek, a że czuł się bardzo samotny zrobiłam mu przyjaciela. Jajko - pisanka to już siłą rozpędu powstało. Wszystkie te wielkanocne ozdoby powstały z za małych ubrań Anielci,a mimo to rozgościły się już w naszym domu i cieszą oczy.


   Moje ozdoby zgłaszam na kwietniowe wyzwanie u Diany oraz wyzwanie Małopolanek



   Zapewne zjawię się tu dopiero po Świętach, z wynikami mojego candy dlatego też korzystając z okazji składam Wam najlepsze życzenia świąteczne. Zdrowia i ciepła bliskich Wam serc!

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam twoje czyjątka! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczątko i baranek bardzo ładne, takie do przytulania, ale i w koszyczku prezentują się ślicznie. Pozdrawiam i życzę radosnych, rodzinnych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na zawartość koszyczka dla małego człowieczka, po którym można się spodziewać różnych...różności. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, cała zawartość koszyczka kilka razy wylądowała na chodniku:)

      Usuń
  4. fajne prace!:) życzę Radosnych Świąt!:)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)