środa, 16 kwietnia 2014

weekend w biegowych butach

  Dziś córcia nasza młodsza kończy 21 miesięcy i tak pomyślałam, że od tego rozpocznę. Lilcia zaczęła ostatnio bardzo dużo mówić, raczej nie kaleczy słów, choć sporo jest takich które są w jej własnym języku mówione. Nazywa każdego członka rodziny, znajomych jej ludzi oraz przedmioty, naśladuje dźwięki wydawane przez zwierzęta czy rzeczy. Sama pije z kubeczka, sama je łyżeczką lub widelcem. Potrafi powiedzieć, że właśnie w tym momencie załatwiła swoją potrzebę - jak się łatwo domyślić - po fakcie. Bardzo szybko biega i niezbyt chętnie jeździ w wózku. W dalszym ciągu miłością bezgraniczną obdarza Anielcię. Nadal śpi z nami i dwa razy dziennie korzysta z moich piersi. Potrafi podziękować, przeprosić i doskonale wie jak wiele można załatwić uśmiechem. Taka mała spryciula.
  

  Kolejnym wydarzeniem, które chciałabym zapamiętać jest niedzielny bieg. Tak jak w zeszłym roku mąż brał udział w Perłach Małopolski, tym razem jednak córcie nasze również pobiegły na swoich dystansach już od pierwszego biegu. Lila, mimo iż najmłodsza nie była ostatnia, ba nawet nie chciała by trzymać ją za rękę - sama popędziła co sił w nogach nie oglądając się na tatusia. Anielcia po swoim biegu była ogromnie szczęśliwa, gdyż przybiegła szybciej niż niektórzy chłopcy. Ja jeszcze się nie zdecydowałam, ponieważ nawet takie 3 km to może być za dużo dla kogoś o mojej kondycji, a zależy mi by móc biegać regularnie. Bo jak kiedyś już pisałam nadal chodzę na treningi w każdą sobotę, a dodatkowo raz w tygodniu truchtam z mężem po naszym parku.

Pochwalę się również przy okazji, że zeszłoroczny udział Anielki w biegach tej serii zaowocował jej osobą na ulotkach reklamujących cały cykl - ogromnie dumna jest mamusia:)
  Ogłoszenia końcowe;)
- tak, tak wprawne oko mogło zauważyć, że Anielka pobiegła w tej koszulce;
- jeszcze dwa dni zostały do zakończenia mojego candy urodzinowego, tak więc serdecznie zapraszam.

2 komentarze:

  1. Podziwiam taką sportową rodzinkę :) Bardzo mi miło, ze Anielka nosi koszulkę,chociaż pogoda była raczej na coś grubszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od rana nie było mowy o innej, jej jedyne ustępstwo to druga koszulka pod ale i tak z płaczem, więc odpuściliśmy :P

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)