niedziela, 20 lipca 2014

maczki, a my jesteśmy na wczasach

 O naszych górskich wakacjach opowiem zaraz po powrocie, a tymczasem temat bardzo letni.

 Ogromie lubię polne kwiaty. Tak kruche i delikatne, najpiękniej wyglądają w zbożu, wolne i piękne. Kojarzą mi się z wakacjami z czasów gdy miałam ok 14 lat i jeździłam na obozy harcerskie. Las, woda i spacery miedzą po polach. Czas gdy nie martwił pusty portfel, a ogniska były codziennością, a nie tylko wytęsknionym marzeniem. Nie mogło być zatem, mowy o tym bym nie spróbowała swoich się w wyzwaniu Szuflady.


 Moje maczki ulokowałam na spince do włosów, wykonałam je z modeliny termoutwardzalnej, a następnie standardowo upiekłam. Trochę się nakombinowałam by kwiatuszki miały "włoski" ale udało się. Sporo czasu zajęło mi zrobienie przyzwoitego zdjęcia, niestety słonko nie chciało współpracować ostatnio.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)