piątek, 12 września 2014

jabłuszko

  Jeszcze w wakacje Mila zaprosiła mnie do udziału w tym wyzwaniu. Pomyślałam, że to całkiem miły i sympatyczny pomysł, pierwsze dwa tematy z przyczyn czasowych opuściłam, ale do trzeciego już się przyłączam. Moje spojrzenie na jabłuszko jest bardzo praktyczne, temat zadania stał się zawieszką do kluczy
 
    Oczywiście formalnie banerek do wyzwania poniżej:

   Pierwszy tydzień nauki minął niesamowicie szybko, widzę, że Młoda całkiem dobrze się w tej nowej rzeczywistości odnajduje. Zaczyna mieć już jakieś swoje ulubione przedmioty i co mnie cieszy systematycznie przygotowuje się na każdą lekcję, mam nadzieję, że jak jej tacie zostanie tak do końca edukacji. Ja niestety z systematycznością miałam czasem problemy(na szczęście w starszych już klasach, więc umiałam sama nadrobić w razie czego) ;)  Zaczęły się już pierwsze dyskusje i nerwy w związku z zieloną szkołą, to znaczy oczekiwania większości rodziców są inne niż propozycje wychowawczyni i dyrekcji. Martwię się by nie odbiło się to w jakiś sposób na samych zainteresowanych.
    
   Pochwalę się jeszcze, że odważyłam się i otwarłam swoja własna stronę na Facebooku, na której to prezentuję moje prace, ponieważ tu sporo piszę o naszym życiu prywatnych potrzebowałam przestrzeni, w której mogła bym się zaprezentować szerszemu gronu. Wobec tego zapraszam tu.

8 komentarzy:

  1. jabłuszko wyszło smakowicie :) nie martw się zieloną szkołą, na pewno Anielce się spodoba :). W sumie tak naprawdę dla dzieci najważniejsze jest towarzystwo rówieśników

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klasa jednak się nie zdecydowała na wyjazd w październiku, no to jakby zmartwienie odsunęło się w czasie:(

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)