piątek, 24 października 2014

dyplom

  Całkiem niedawno zostałam poproszona przez jedną miłą znajomą o zrobienie dyplomu z okazji 50-tych urodzin jej bliskiej koleżanki. Wytyczne jakie mi podała to kolor niebieski jaki owa solenizantka lubi. Miałam trochę obaw bo nie znam kompletnie owej pani, nie wiedziałam jaki jest jej gust i co mogłoby sprawić jej radość. Postawiłam na delikatność i... motylki!
  Dyplom po mojemu przygotowałam w trzech wersjach, by znajoma sama mogła zadecydować, która wersja bardziej jej odpowiada. Mnie najbardziej do serca przemawia wersja z wierszem o szczęściu i dlatego też zgłaszam ją na to wyzwanie Art-Piaskownicy.

   Miałam problem z sfotografowaniem gdyż całość jest formatu A4 i robiłam go, jak zwykle, wieczorem na rano do oddania i tak myślę, że gdyby słoneczna pogoda mi dopisała zdjęcia były by ciekawsze. No cóż...

 zbliżenie na detal
 wersja bez tekstu i krótką sentencją mojego autorstwa
 

  Dziękuję Wam za miłe słowa pod wcześniejszym postem, dały mi bardzo dużo wsparcia. Wczorajsza wizyta u kardiologa dała mi trochę spokoju. Wiem z czym walczę więc czuje się pewniej. Nie jest tak źle jak to wyglądało początkowo. 
   Pozdrawiam Was ciepło:)

4 komentarze:

  1. Motylki są THE BEST,
    Cieszę się, że lekarz trochę Cię uspokoił.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      takiej motylej beztroski mi trzeba właśnie ;)

      Usuń
  2. Wpadnij do mnie , mam coś dla Ciebie na poprawę nastroju ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście - nastrój poprawiłaś mi bardzoooooooo :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)