środa, 1 października 2014

lisek chytrusek

  Gdy przychodzi jesień zupełnie naturalną kolorystyką staje się czerwień, pomarańcz, żółć czy brąz.  Lepiąc z modeliny ręce niemal same sięgają po te właśnie kolory, dlatego też ucieszyłam się gdy Mila w swoim kolejnym wyzwaniu, podała jako temat właśnie kolor pomarańczowy.
   Z kasztanami nie zdążyłam, zatem tym razem się postarałam, dodatkową motywacją była Młoda, a właściwie jej chęć by posiadać coś czym może przyozdobić swoją garderobę. Lisek, którego ulepiłam, spełnia te wymogi. Bo i kolor i niesamowity urok śpiącego zwierzątka są niezaprzeczalne.
 
 
  Tak ku pamięci zapisać muszę jeszcze, że Liluszka niesamowicie się rozgadała. Takie perełki mamy:
-atodus jest duzy i żoty;
-dzidzi Lili jest godąco;
-noja twarza jest tu;
-zapawa jest(to gdy podskakuje autobus jadąc);
-tata w pacy, Adunia w hole ma zadanie.


   

15 komentarzy:

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)