środa, 22 października 2014

piłeczki

   Ostatnie dni, bardzo zmieniły moje podejście do życia. Chwile, o których chciałabym jak najszybciej zapomnieć, wyrzucić z pamięci i nigdy już do nich nie wrócić. Ale nie mogę, czeka mnie jutro wizyta u kardiologa i zapewne długie leczenie. Niestety nie jestem ze skały, teraz muszę się nauczyć jak nie denerwować się wszystkim dookoła.
    Takie piłeczki, czarno - różowe na poprawę humoru i na szufladowe wyzwanie i drugie czarno białe, tak by pierwszym nie było smutno na wyzwanie paskowe;)
 

     Oczywiście baner wyzwaniowy przypinam i pozdrawiam Was ciepło.
     Trzymajcie za mnie kciuki, jeśli możecie, oczywiście mam na myśli moje serce.
     Buziaki....



4 komentarze:

  1. Uszy do góry.... myśl różowo, na pewno będzie dobrze, po prostu nie może być inaczej :) przesyłam uściski ode mnie i moich dziewczyn

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne bransoletki. I oczywiście życzę Ci samych pozytywnych wiadomości i aby wszystko jak najlepiej się ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne bransoletki, zwłaszcza ta z różowym mi się podoba. Oj nie jesteśmy ze skały, jak sie nauczysz podziel się sposobami bo moja wizyta u kardiologa jest dopiero na luty (i tak szybko...tylko niecałe półroku czekania od rejestracji hehe), także zdrówka i siły !

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)