poniedziałek, 10 listopada 2014

bębenek

  "Mamuniu moja wyna, peprasam mamusiu, hoń opał i benc" - kilka dni temu taką właśnie przemową zaskoczyła mnie Liluśka. Nie wiem co właściwie ten koń robił na tym bębenku, ale fakt jest taki, że siedziałam obok i nie wiem w jaki sposób dziura się pojawiła. Ponieważ bębenek jest dla niej ogromnie cenny, nie mogłam go nie naprawić. Mimo początkowego rozczulenia całą sytuacją szybciutko wzięłam się do pracy...


przy pomocy osobistego męża odkręciłam uchwyty, ściągnęłam pasek i wykończenie (czego nie widać na pierwszym zdjęciu, ponieważ za późno wpadłam na pomysł by całą akcję sfotografować) Nożykiem do tapet wycięłam membranę. Z tego punktu jestem szczególnie dumna, ponieważ nic sobie nie obcięłam - przy okazji ;)

 
Po Lilusiowej kontroli (czy idealnie wszystko usunęłam) przygotowałam wszystkie potrzebne mi narzędzia i materiały, a następnie przystąpiłam do odrysowania kształtu bębenka na płótnie (robiąc to kolejny raz użyłabym płótna bardziej sztywnego)


Oczywiście nie zapomniałam narysować drugiego obwodu by moje płótno mieć jak naciągnąć na bębenek, dla bezpieczeństwa drugie koło zrobiłam o 1,5 cm większe od koła "właściwego". Później wycięłam po otrzymanej linii.


Nałożyłam i dobrze naciągnęłam z każdej strony moje płótno, a następnie przy pomocy mojego własnego taty i zszywacza tapicerskiego przypięłam płótno do bębenka. Tasiemkę wykończeniową przykleiłam za pomocą kleju Magic. Kończąc moją pracę dokręciłam uchwyty na paski.


Zdjęcia przedstawiającego Lilcię z naprawionym bębenkiem nie udało mi się zrobić, ponieważ szybkość jej przemieszczania się jest zbyt duża na możliwości wszelkich dostępnych mi aparatów. Udało mi się natomiast zrobić zdjęcia Lilci oczekującej i asystującej mamie w pracach naprawczych.
Taka Lila rozczula mnie ogromnie!


Buziaki:)

13 komentarzy:

  1. bębenek wygląda jak nowy :) fajnie mieć mamę która wszystko naprawi :)
    Lilcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mama wyrzucać nie lubi, to naprawia ;)

      Usuń
  2. Niezła jesteś! W ogóle nie widać, że to membrana wtórna :) A Lilcia słodka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Umiejętność naprawy instrumentów muzycznych jest jak widać niezbędna każdej mamie :) wzruszająca jest ta wiara dzieci, że mama wszystko potrafi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie to dla mamy obciążająco-budujące nie?;)

      Usuń
  4. super pomysł i ekstra wykonanie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. super mamusia naprawiła bebenek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miała możliwości by odmówić naprawy;)

      Usuń
  6. Mamuniu, jak to Ty nie wiesz co ten koń robił??? No przecież opał, tak: ooop, ooop, oooop i benc.
    No ale całe szczęście naprawiłaś :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) Teraz koniś może sobie opać cały czas, taki super bębenek :))))))))))))))))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O teraz już hoń nie opa
      Teraz bębenek służy do tańca,znaczy na szyi Lila zawiesza i rytm wystukuje;)

      Usuń
  7. Mama złota rączka! cudownie taką mamę mieć :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)