wtorek, 4 listopada 2014

o jedzeniu i miłości słów kilka

    Umówmy się, mój mąż ma wady. Jakieś musi. Jest uparty i bywa strasznym pesymistą. O, albo za mało mnie przytula - to zdecydowanie. Jednak ogólnie rzecz biorąc, myślę, że kiedyś miał wad więcej. Z czasem jedne pokochałam, drugie przestały mi przeszkadzać i ich nie zauważam. Co więcej, myślę o nich z czułością(oprócz braku tulenia, rzecz jasna). Skąd taki wstęp? Odpowiedź jest prosta. Wczoraj na kolację miałam jajecznicę! Taką jak lubię. Niezbyt ściętą i osobno usmażone kiełbaska z cebulką. Jajka posolone jeszcze na patelni. Uwielbiam i nikt, takiej właśnie, jajecznicy nie robi. 
    Jeśli czytałyście mój ostatni wpis, zapewne domyślacie się skąd moja ekscytacja wczorajszą kolacją. Okazało się, że mężuś mój osobisty, też czytał co ostatnio napisałam. Trochę mam tremę, jeszcze większą z powodu ortografii(bo tu mój ślubny jest terrorystą), ale przede wszystkim ogromnie mi miło. Zwłaszcza dlatego, że tak chciał mi zrobić przyjemność. Podsumowując - myślę, że mam najsłodszego i najmilszego męża na Ziemi. Bo jak tu się o coś gniewać, jak tu się złościć, jak takie ciągłe dowody uczucia dostaję...


    Dowody uczuć można dawać bardzo różne zresztą. Jedna moja znajoma zapragnęła dać swojej znajomej dowód sympatii w postaci kartki, którą specjalnie dla niej wykonałam. Prezentowała się tak właśnie:



   Przesyłam serdeczności oczywiście cały czas zachęcając do  zostawiania komentarzy pod wcześniejszym postem:)))

4 komentarze:

  1. nie ma to jak jajecznica zrobiona przez męża,mój również robi najpyszniejszą i zdecydowanie to jest jeden z powodów dla których go kocham :)
    kartka bardzo mi się podoba,zdolniacha z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) super pomysł z kartką , fantastyczna. Tak sobie czytam o Twoim mężu :) i wspominałam swojego.....ale teraz też jestem szczęściarą ,mam teraz partnera który dla mnie gotuje , i akceptuje mnie całą :) Więc Cię doskonale rozumiem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ta akceptacja jest taka cenna

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)