czwartek, 12 lutego 2015

smakołyki

  Przy okazji dzisiejszego słodkiego obżarstwa, którego mimo wielkich i szczerych chęci nie uskuteczniam przypomniałam sobie, że 28 stycznia mój blog obchodził kolejne urodziny. Zapomniałam o tym całkowicie. Muszę to jakoś naprawić, bo aż mi głupio i żal...
   
  Tymczasem korzystając z chwili wolnego czasu zrobiłyśmy z Liluśką faworki, zwane również chrustem według tego przepisu. Muszę szczerze napisać, że mają jeden wielki minus - są pyszne i znikają z talerza w kilka chwil;)

  Smacznego Wam wszystkim dziś życzę;)

1 komentarz:

  1. Super :)) wyglądają smakowicie:) ale zdolniachy jesteście!

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)