sobota, 7 marca 2015

lekkość bytu

  Mam szczęście. Ogromne, wprost niewyobrażalne szczęście. Żyję życiem, które cieszy, otaczają mnie ludzie którzy dobrze mi życzą, mam zdrowe mądre córki i męża, który o mnie dba. Owszem, czasami miewam chwile ściskające za gardło i rzucające na kolana. Gdy odkrywam bolesną prawdę o ludziach, w których wierzyłam lub zdarzeniach, które wydawały się mi ważne. Jednak nie rozpaczam długo i nie rozpamiętuję. Zawsze, wyciągam wnioski, koryguję rzeczywistość i mknę do przodu zostawiając w tyle fałsz i obłudę. Mam plan na życie i marzenia, które chcę spełniać dlatego też szkoda mi czasu na złość i łzy.  
   Dlaczego o tym piszę? Odpowiedź jest banalnie prosta, mamy już marzec, a zatem za kilka dni zdmuchnę kolejną świeczkę na torcie. Nie boję się tego, wręcz przeciwnie - swoje urodziny każdorazowo celebruję. Tak będzie i w tym roku. I tu wyłania się właśnie osoba mojego prywatnego małżonka, który obsypuje mnie prezentami już od czwartku. Papiery, kolacja i koncert muzyki na żywo, a dziś rozkoszny masaż w czekoladzie. I taka właśnie cudownie zrelaksowana przedstawiam Wam kartkę, którą przygotowałam dla koleżanki Anielki z okazji jej urodzin.

    Ściskam Was mocno biegnąc na siłownię. Rozpoczęłam nowy etap w życiu, więc trzeba to zrobić z przytupem;) Buziaki :*

3 komentarze:

  1. Radości i zdrowia.... oraz możliwości rozwijania swoich pasji

    OdpowiedzUsuń
  2. Spełnienia marzeń najskrytszych!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta kartka jest taka urocza... C: I oczywiście wszystkiego najlepszego! Żaby czasu starczało na wszystko a nawet było go aż nadmiar ... no i spełnienia marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)