czwartek, 20 sierpnia 2015

ciocia Misia

    Gdy przed piątą rano dzwoni telefon to znak, że można spodziewać się zaskakujących wiadomości. Gdy w słuchawce słyszysz głos młodszej siostry będącej przy nadziei rozpoczyna się gonitwa myśli połączona z paniką i próbą ustalenia tonu głosu rozmówcy. 
   Gdy 5 sierpnia odebrałam taki telefon świat się zmienił. Kolejny brakujący element układanki naszego życia znalazł swoje miejsce. Zostałam ciocią, a moja malutka siostrzyczkę została mamusią! Mam dwie córeczki, dlatego też, śmiało mogę napisać - mamusią najpiękniejszego chłopczyka na świecie. 
   Adam - Adaś - Adulinek przyszedł na świat niemal o miesiąc za wcześnie. Jednak te 2550gramów szczęścia to silny chłopczyk i po 4 dniach został wypisany do domu. 
  Jestem taka dumna z mojej siostrzyczki i oczywiście z tatusia Adasia też. Niestety wspierać ich rodzicielstwo mogę jedynie za pomocą internetu, ponieważ jak być może pamiętacie, moja siostra mieszka w Wielkiej Brytanii. Niecierpliwie czekam na pierwsze spotkanie z moim siostrzeńcem, a tymczasem pocieszam się niemal codziennymi zdjęciami robionymi przez moją siostrzyczkę.

   Tu jedno z pierwszych wspólnych zdjęć, właściwie moje ulubione. Moja młodsza siostra i jej 6-cio godzinny synuś:


   A tu już zdjęcia robione w domu:

 
 

 Adasiu, witaj na świecie serduszko nasze, 
 a Wam Karolinko i Chris'ie gratuluje z całego kochającego serca!!!

2 komentarze:

  1. No to gratuluję szczęśliwym rodzicom i równie szczęsliwej i zadowolonej cioci. Maluch jest słodki, aż się buzia sama śmieje jak się na niego patrzy :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)