piątek, 2 września 2016

zaczęło się

Szkoła.
Przedszkole. 
Zaczęło się.
Młoda już w klasie szóstej, nadal nie mamy pewności czy za rok będzie w klasie siódmej (mam nadzieję, że tak), cały czas zostaje jeszcze egzamin muzyczny, który tak czy siak będzie w tym roku szkolnym. Dobry humor jej nie opuszcza jednak, są już przyjaciele, więc jest szczęśliwa.
Mała do przedszkola szła z uśmiechem. Nowa sala i znaczek (koniczynka), ale stare koleżanki i panie, więc pewność siebie ogromna. 
W domu cisza.
Tak się złożyło, że dziś mam dzień wolny lecz niestety, po dwóch miesiącach wakacji, wyjeździe do siostry (o nim wkrótce), dwóch tygodniach niesamowitych nerwów z powodu opieki nad dziećmi (nie zabezpieczyliśmy przedszkola na sierpień i to był poważny błąd) i ciężkiej pracy by nadrobić czas urlopu, padam na twarz. Zmęczenie psychiczne spowodowane stresem spowodowało to, że nie umiem jeszcze się tą ciszą cieszyć. Powtarzam sobie, że teraz wszystko wróci na właściwe tory, że się poukłada i znów będzie czas dla siebie.
Teraz oglądam zdjęcia.
Piję kawę. Powoli.
Jest cisza.
 



1 komentarz:

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)