wtorek, 1 listopada 2016

cynamonki

     Przeziębione dzieci bywają bardzo kreatywne w swych pomysłach na spędzanie czasu w domu. Dziś na tapecie były cynamonki. Taka kulinarna zachcianka Młodej, a i Mała pomagała mamusi w pieczeniu. Uwielbiam zapach ciasta z cynamonem, dlatego też chętnie sięgnęłam po starutki przepis mojej babci i upiekłyśmy cztery blachy tych drożdżowych smakołyków.


    Myślę, że na dzień taki jak dzisiejszy sprawdziły się znakomicie. Z ciepłą herbatą i w miłym towarzystwie, które niespodziewanie się u nas objawiło w chwili gdy wyłączyłam piekarnik po ostatniej blaszce cynamonków (świetne wyczucie chwili swoją drogą).
     Buziaki dla Was.

2 komentarze:

  1. Nic tak nie przyciąga gości jak zapach świeżo upieczonych bułeczek ... Najlepszy zapach na jesienne dni :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)