czwartek, 9 listopada 2017

arbuzy i flamingi

    Były plecak i krzesło, to teraz czas na kolejne uszytki z wodoodpornej tkaniny. By poprawić sobie humor uszyłam dla siebie torebkę na zakupy i torebkę dla Anielki. Moja jest zupełnie prosta, taka by można ją było złożyć i schować szybko:



Młodej torba natomiast jest całkiem spora, zapinana na zamek, "okropnie" potrzebna do szkoły na dni gdy nie trzeba tachać wszystkich podręczników. Wodoodporna tkanina nie przemokła w czasie sporego deszczu, więc jesteśmy z niej bardzo zadowolone.


  Buziaki dla Was!

1 komentarz:

  1. I am actually thankful to the owner of this web page who has shared this fantastic paragraph at here.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że zostawiasz po sobie ślad.
Dziękuję za Twoje słowa i pozdrawiam serdecznie :)